to chyba depresja


• ... Mnie też nachodziły takie myśli, więc rozumiem co czujesz. Pomógł mi psycholog. Okazało się, że jednak istnieje wyjście, i to nie jedno. Człowiek w depresji po prostu nie widzi żadnych możliwości, a psycholog tylko otwiera mu oczy... Pamiętaj ten krok zamyka wszelkie drogi...

• ... Od kilku miesięcy się leczę. To nie było łatwe. Wiele strachu, przed psychologiem, psychiatrą, lekami, psychoterapeutą. Gdy szłam na pierwsze spotkanie do psychiatry, czułam, że idę na 100 skumulowanych wizyt u dentysty. Byłam pełna obaw, czy to zadziała, to była dla mnie ostateczna deska ratunku. Albo zadziała, albo koniec, wycofuję się. Nie miałam już sił na dalszą walkę. I...
Miałam ogromne szczęście. Jest dobrze. Opłacało się. Nie jestem jeszcze w pełni zdrowa i leczenie trochę potrwa, ale już czuję, że moje życie całkowicie się zmieniło. Tak jakbym dostała drugą szansę. Chce mi się, mam marzenia, plany, energię, zapał. Stęskniłam się za tym. Znów mogę się cieszyć z małych rzeczy. Dla mnie, to dopiero początek drogi, bo wiele jest jeszcze do zrobienia, ale przynajmniej wiem, że droga wiedzie do celu. I z każdym tygodniem jest mi coraz łatwiej.
Dostanie się do psychologa, bądź psychiatry, może być dla Was trudne z wielu powodów, wiem o tym. Ale próbujcie, WARTO. Większość "pracy", to Wy będziecie musieli wykonać, nie przeczę, ale możecie dostać silne wsparcie. Gorąco Was ściskam, będzie dobrze. Życzę wiele siły , spokoju, pogody i chęci.


  PRZEJDŹ NA FORUM