
Grupa: Administrator 
Posty: 90 #733806 Od: 2010-5-13
| • ... w wakacje uciekam, jak najdalej od domu, pod pozorem pracy, samodzielności i innych.... choć na własnej skórze sprawdziłem jak to jest dowiedzieć się, że ucieczka nie ma sensu, bo na końcu każdej autostradowej nitki jest ta sama rozpacz, może bardziej pikantna, bo geograficznie urozmaicona...
• ... czuję smutek, który przeszywa mnie do trzewi... czuję, że tracę wszystko... że staję się obojętna na to, co obok mnie... nie umiem już mówić... z moimi bliskimi, nie umiem nawiązać z nimi nawet najmniejszego dialogu... żaden nie chce słuchać... więc po co mam mówić?... a może chcą?... Boże... uchroń mnie od tych myśli...od chęci skończenia ze sobą... ja już niczego nie chcę tak bardzo jak śmierci... jak odejścia stąd... na każdym kroku doświadczam... żalu... niedoskonałości mnie samej... zawodzę się na samej sobie... słucham innych w nadziei, że odnajdę siebie...
|